- Mówi Marcy Choy-Mu. Nie wiem, kiedy będę w domu, wkrótce jednak zadzwonię, by odebrać wiadomości. Usłyszawszy gong, proszę rozpocząć nagranie. - Zabrzmiał gong. .

- Kiedy mogę się spodziewać małych bratanic i bratanków? - zapytał Ray.. Leblond wrócił z jakimś mężczyzną. Stanęli w progu i gospodarz wskazał na Jean-Pierre'a. Nieznajomy przyjrzał mu się uważnie, jakby chciał sobie dobrze utrwalić w pamięci jego twarz. Jean-Pierre wytrzymał jego spojrzenie. Mężczyzna był olbrzymem o szerokich barach gracza w amerykański futbol. Włosy po bokach głowy miał długie, ale przerzedzone na ciemieniu, i nosił obwisłe wąsy. Ubrany był w marynarkę z zielonego sztruksu, rozdartą na rękawie. Po kilku sekundach skinął głową i wyszedł.. Zaczął sobie układać w głowie, co powie Abdullahowi. Mułła histerycznie nienawidził kobiet - to właśnie będzie można wykorzystać.. Hunt wiedział, że Lyn się z nim drażni, ale nie mógł powściągnąć irytacji.. - Jak na razie ganimedzi nie wyrazili chęci przybycia na Ziemię, nie mówiąc o osiedleniu się na niej. Czy nie byłoby dobrze najpierw ich o to zapytać, zamiast tracić czas na kłótnie?. — Cześć — powiedziała Linda zdyszanym głosem. — Gdzie jest to koźlę? — Zajrzała do samochodu. — O — powiedziała. — Widzę. Wysiadaj, kózko, chodź tutaj.. - Starcze - rzekł Ajton - cios, jaki zadałeś temu wieprzkowi, równie szybko posłałby do Hadesu męża ubranego w hełm.. Droga do Kyirongu wiodła znowu przez dział wodny Himalajów na południowy-wschód. Rzeka Cangpo, przez którą przechodziliśmy, zamarzła już i noce w namiocie były przenikliwie zimne..