Traf miał dla mnie także opowieści o innych miastach, przez które przejeżdżali w drodze do Koziej Twierdzy i z powrotem. Kiedy słuchałem jednej z nich, aż zimny dreszcz przebiegł mi po krzyżu. .

- Śmieszna nazwa - powiedział Ethan.- Dlaczego akurat kliprami?. Bob Andrews zadzwonił do bramy. Otworzyła się furtka i w progu stanęła młoda jasnowłosa kobieta w uniformie o wojskowym kroju.. - Jeśli moje podejrzenia są prawdziwe - takie były właśnie ich zamiary. Sprowadzili na Minerwę zwierzęta ziemskie, by poddać je eksperymentom genetycznym na dużą skalę. Cel tych eksperymentów był, jak sądzę, trojaki. Po pierwsze, zamierzali zmodyfikować DNA w taki sposób, by subkod związany z absorpcją dwutlenku węgla wydzielić z kodu zmieszanego, jaki - tak jak powiedziałeś - wykształcił się w sposób naturalny na Ziemi. Po drugie, chcieli zastosować pewien środek - ów enzym - w celu zabezpieczenia dokonanego rozdziału i umożliwienia dziedziczenia zmodyfikowanego kodu, tak by uzyskać większe populacje. Po trzecie wreszcie - ale to już czysty domysł - zamierzali implantować odpowiednie geny zwierzętom minerwańskim, chcąc się przekonać, czy te formy życia są zdolne do wytworzenia mechanizmu absorpcji dwutlenku węgla niezależnego od wtórnego układu krążenia. Mamy dowody na to, że osiągnęli dwa pierwsze cele; czy udało im się osiągnąć również trzeci cel - tego na razie nie da się stwierdzić.. - A co z hełmami?. Wstała powoli i odwróciła się. Musiała puścić uzdę, która zwisała teraz nad przepaścią. Koń stał na sztywnych nogach wyraźnie przerażony i wpatrywał się w nią drżąc na całym ciele. Kiedy znowu sięgnęła po uzdę, Maggie w panice postąpiła krok wstecz.. Zatrzymał się przed zielonym budynkiem o zaokrąglonych oknach obok hydrantu przeciwpożarowego. Poczekał chwilę i przeszedł przez Front Street. Następny znak.. - Co mówi ta Ona? - zapytał Hunnar.. Jupe z zadowoleniem stwierdził, że od chwili, gdy rozpoczęli napełnianie baloników powietrzem, drogą nie przejechał ani jeden samochód. Był wczesny ranek, toteż na wybranym przez niego odcinku nie było prawie żadnego ruchu. Sprzyjającą okolicznością była też całkowicie bezwietrzna pogoda.. — Po prostu gdzieś ją zapodziałaś.. .