-
Kategorie
-
Dodane
- - Proszę pana, nie jestem pewien, czy posiadłszy umiejętność sprzedawania perfum Poupee-de-Oui, nadaję się na skrzyżowanie Metternicha z Amundsenem.
.
- Wie pan, przyniosłem mu wykaz tych książek. Ale niech pan tego nie rozgłasza. Nie chciałbym, żeby ktoś wiedział, jakie rzeczy czytywałem za młodu. .
Zanim dotarliśmy do głównego traktu tazamów jeszcze raz natknęliśmy się na rabusiów. Wielkie chłopiska uzbrojone były w europejskie karabiny i w wypadku zaczepki nasza odwaga na niewiele by się zdała. Na szczęście pozostawili nas w spokoju - zapewne przez wzgląd na naszą nędzną powierzchowność. Tak to czasem nawet bieda może mieć swoje dobre strony. .
- Ciekawe więc, kto to zrobił? Czyżby miejscowi mordowali naszych przewodników za współpracę z wrogiem? .
— Co z tym, którego nie było? .
- - Proszę pana, nie jestem pewien, czy posiadłszy umiejętność sprzedawania perfum Poupee-de-Oui, nadaję się na skrzyżowanie Metternicha z Amundsenem.
.
-
Losowe
- Wtedy w biurze czekało na niego dwóch mężczyzn: Muller siedział za wielkim biurkiem z przedniego południowoafrykańskiego drewna, pustym, jeśli nie liczyć czystego bibularza i lśniącego ekrytuaru oraz otwartej w sugestywny sposób teczki. Nieco młodszy niż Castle, mógł dobiegać pięćdziesiątki. Gdyby nie okoliczności, Castle prawdopodobnie nie zapamiętałby jego twarzy, twarzy człowieka, który niewiele przebywał na powietrzu, gładkiej i bladej jak twarz skryby czy młodszego urzędnika, nie naznaczonej męką jakiejkolwiek wiary, religijnej czy po prostu ludzkiej, twarzy gotowej przyjmować rozkazy i wypełniać je ściśle, bez pytania, twarzy konformisty. Z pewnością nie była to twarz zbira - to określenie pasowało do drugiego, umundurowanego mężczyzny, siedzącego z nogami zwieszonymi bezczelnie z poręczy fotela, jakby chciał pokazać, że może się równać z każdym. Ta twarz nie unikała słońca. Rozświetlał ją wewnętrzny blask, jak gdyby została wystawiona na długie działanie gorąca, które zaszkodziłoby przeciętnemu człowiekowi. Muller miał okulary w złotych oprawkach. Cały ten kraj był oprawiony w złoto. .
- — Niektóre z nich należały do czarodzieja Bomanza — powiedział mi. — Inne wywodzą się z czasów Dominacji. Niektóre napisano w języku TelleKurre. Jedynie Dziesięciu jeszcze go używa. .
- Thurienowie nie napomknęli o tym incydencie, nie chcąc ujawniać swoich kontaktów z Ziemią. Doradcy Broghuilio zinterpretowali to jako potwierdzenie, że kroki podjęte w celu przekonania Thurienów o odpowiedzialności Ziemi za zniszczenie przekaźnika, okazały się skuteczne. Nasuwał się też kolejny wniosek, że stworzony przez Jewlenów obraz wrogiej i agresywnej Ziemi pozostał nie zmieniony, co powinno odwieść Thurienów od zamiaru lądowania. .
- Helikopter wszedł nagle w ostry wiraż obierając kurs na południe, przeleciał nad łańcuchem gór i po kilku sekundach stracili Dolinę z oczu. .
- Szilohin słuchała jego słów i buntowała się w duchu przeciwko temu werdyktowi. .
- .
- Zaczęłam obliczać nasze szanse, gdyby Antinoos i Eurymach wzniecili zbrojne powstanie - czy wesprze ich Agelaos urażony pominięciem go przez ojca? Czy zdołamy utrzymać nasz kraniec półwyspu, nawet uprzedzeni o ataku i wzmocnieni wyspiarzami z Hiery i Bucynny, pasterzami z Hyperei i rozproszonymi lojalistami z Eryksu, Egesty i Drepanon? Wydawało się to niemożliwe. Skoro wróg sięgnie pałacu, nasza główna brama zaraz się zawali pod ciosami wielkiej kłody drzewa, a strzały ogniste dosięgną poddaszy, które są takie łatwopalne. Zgoda, prości ludzie są po naszej stronie, ojciec bowiem równo wymierzał sprawiedliwość, strzegł ich swobód i nieraz dowiódł, że jest dbałym monarchą. Ale prości ludzie są znani z powolności w czynie, a mając za broń jedynie maczugi, drewniane widły od siana i inne podobne rzeczy, dają się łatwo nastraszyć ludziom o szerokich puklerzach, długopiórych hełmach i śmiertelnie ostrym orężu wojennym. Czy moje służebne będą gwałcone? Te rzeczy zdarzają się w prawdziwym życiu, nie tylko w starych baśniach. Na dobrą sprawę parę miesięcy temu roztrząsałyśmy ten temat z Prokne. Ja twierdziłam, że to prawie niemożliwe, żeby mężczyzna zgwałcił gotową na wszystko kobietę wbrew jej woli, póki nie padnie bez czucia pod jego ciosami. Z pięćdziesięciu synów Ajgiptosa, którym ojciec kazał zgwałcić Danaidy, przypomniałam wtedy, tylko jeden dożył świtu, ten, co był na tyle mądry, że uszanował dziewictwo swojej panny młodej. Lecz teraz moje twierdzenie nie brzmiało dla mnie tak przekonywająco jak wówczas. .
- Niemal wszyscy mieszkańcy wybrzeża stanu dobrze wiedzieli, że Cal zarobił fortunę, przez kilka lat wykorzystując kuter rybacki do przemytu marihuany z Meksyku. Ale bez względu na to, ile w tych plotkach było prawdy, Hulicowie rzeczywiście dysponowali wielkim kapitałem, a Stella z niezwykłą przyjemnością opowiadała o nim każdemu, kto tylko zechciał jej słuchać. Mówiła przy tym z nosowym akcentem, przeciągając samogłoski, co raczej rzadko się spotykało w tej części Stanów. I odznaczała się paskudnym zwyczajem rozpoczynania dyskusji przy stole dopiero wtedy, gdy potencjalni rozmówcy mieli już pełne usta i zapadała cisza. .
- — Dlatego właśnie nie czytam C. S. Lewisa — powiedział Herb Asher. .
- Żołnierze dotarli do wylotu wąwozu i zaczęli schodzić w dół. Jeden z nich jechał konno i miał wąsik: przypuszczalnie oficer. Inny nosił czapkę chitrali. To Halam, poznała go Jane; zdrajca. Po tym, co zrobił Jean-Pierre, zdrada wydawała jej się zbrodnią niewybaczalną. Poza tym było ich jeszcze pięciu, wszyscy krótko ostrzyżeni, w mundurowych czapkach, o młodzieńczych, ogolonych twarzach. Dwaj mężczyźni i pięciu chłopców, pomyślała. .
-
Najlepsze
Rozglądając się w poszukiwaniu wolnego miejsca, odnotował mimochodem fakt, że jest tu jedynym ziemianinem. Było kilku pojedynczych gości, siedzieli również małymi grupkami, lecz większość miejsc była wolna. Upatrzywszy sobie stolik z paroma wolnymi fotelami, podszedł i usiadł. Poza jednym czy dwoma zdawkowymi skinieniami głową, nie zauważył, by któryś z ganimedów zainteresował się nim; gospodarze przyzwyczaili się już do widoku obcych na statku. Spojrzał na popielniczkę i sięgnął do kieszeni po paczkę papierosów. Na moment zastygł w niedokończonym geście; uświadomił sobie nagle, że ganimedzi nie palą. Przyjrzawszy się jej bliżej, stwierdził, że należy do standardowego wyposażenia SKONZ. Rozejrzał się - na większości stolików popielniczki umieszczono. Jak zwykle ganimedzi pomyśleli o wszystkim - spodziewali się gości-ziemian z okazji konferencji. Westchnął, potrząsając głową w niemym podziwie, po czym zapadł w ogromną, luksusową tapicerkę, starając się o niczym nie myśleć. .
- Nie wiem! Ja tego nie zrobiłem.. - Wiem coś o tym - zgodził się Austin, wspominając w myślach swą babkę, która nigdy nie wybaczyła kuzynce, że ją „ubiegła”, ustalając termin ślubu... [read more]
- Rozumiem. - September przez chwilę coś sobie nucił pod nosem. - Więc jeżeli pójdziemy za tym zielskiem, powinniśmy kiedyś dojść do jakiegoś lądu? .
Znajdowali się w połowie drogi do Volkswagena, gdy Beaurain wykonał szybki ruch ręką i natychmiast wcisnął się w podcienie bramy po lewej stronie. Luiza ukryła się we wgłębieniu muru po pr... [read more]
- Tak. Ale trzy krzesła, nie dwa. Gwen podeszła do nas. .
Jak na Waisa, to było ostre stwierdzenie, ale nie można spędzać miesięcy na studiowaniu Ziemian, nie narażając się na ich wpływ, choćby niewielki. Zdawała sobie sprawę, że wśród władz ... [read more]
— Masada — powiedziała Rybys. — Rok siedemdziesiąty trzeci po Chrystusie. Tak myślałam. Zaczęłam to podejrzewać, kiedy Ciem powiedział mi o bogu wzgórza na stacji numer pięć. .
Zaskoczenie dało partyzantom ogromną przewagę wstępną, ale nie będzie ona trwać wiecznie: sowiecki dowódca szybko wprowadzi ład w szeregi swoich żołnierzy. Ale zanim zdoła cokolwiek osiąg... [read more]
- Gdzie mogę znaleźć Barry'ego Abanksa? - zapytał Mitch. .
- Belize to zbieranina ludzi z całego świata - wyjaśnił Will. - Tutaj nikt nie pcha nosa w cudze sprawy. Nie powinniśmy mieć kłopotów.. - Gromada nie ma z tym nic wspólnego - sprzeciwił się... [read more]